NPR jest O.K.! (recenzja)

Naturalne Planowanie Rodziny rzeczywiście potrzebuje dobrego PR-u. Po jednej stronie mamy sporą grupę kobiet i mężczyzn, którzy traktują metody rozpoznawania płodności jako „watykańską ruletkę” i – w związku z dostępnością antykoncepcji – staroświecki kalendarzyk. Można rzec, że ta grupa zwyczajnie nie ma wiedzy o tym, czym NPR jest. Jest jednak i druga grupa – katolików – którzy twierdzą, że NPR to jednak antykoncepcja, tyle że naturalna, ekologiczna. I wydaje się, że tej grupie też brak wiedzy – przede wszystkim z zakresu teologii.

Gdyby obie grupy zechciały sięgnąć po książkę Marcinkowskich,  sporo (jeśli nie wszystkie) ich obiekcji zwyczajnie by zniknęło. A gdyby nie – byłoby to raczej efektem złej woli. Autorzy książki NPR jest O.K.!  skupiają się głównie na przedstawieniu świadectw, w których znajdziemy spojrzenie na NPR i antykoncepcję z punktu widzenia filozofii personalistycznej, nauki Kościoła katolickiego czy w końcu relacji kobieta-mężczyzna.  Autorzy pytają małżeństwa z wieloletnim stażem o wpływ stosowania NPR na ich związek, znaczenie wstrzemięźliwości dla ich relacji, ale także ich doświadczenia w pracy nauczycieli metody. Bardzo mocno rozmówcy rozprawiają się tutaj  z mitami i antykoncepcją.  W niektórych miejscach znajdziemy też wytłumaczenie, czym jest otwartość na życie czy „ile dzieci powinien mieć katolik”.

Oprócz tej obszernej części książki, którą stanowią wywiady, pomieszczono tu i krótkie rozdziały przybliżające bardzo ogólnie, czym są metody rozpoznawania płodności, jakie jest znaczenie katolickiego małżeństwa. Nie jest to jednak pozycja, z której można się nauczyć zasad metody. Celem jest tutaj promocja NPR-u jako swoistego stylu na życie.

Zamysł książki rzeczywiście jest dobry i słuszny:) Jednak mnie zabrakło dotykania kwestii autentycznie trudnych w stosowaniu NPR. Podejście do NPR jest tutaj wg mnie zbyt afirmatywne i pomijające kwestie naprawdę problematyczne. Tematyka płodności i metod rozpoznawania płodności jest mi bliska od wielu lat – tak w teorii, jak i w praktyce. Odbyłam wiele rozmów z wieloma osobami, które stosują NPR i jednak ich faktycznie nie jest różowa. Być może tutaj szkopuł tkwi w osobistym doświadczeniu rozmówców Marcinkowskich. Przede wszystkim dochowali czystości przed ślubem! To bardzo ważny argument, ponieważ rzeczywiście pomaga ona małżonkom trwać w bliskości w okresie wstrzemięźliwości (która – jak wynika choćby z książkowych rozmów – dla niektórych trwa w szczególnych sytuacjach miesiącami). Jeśli mamy promować NPR wśród osób, które stosują antykoncepcję (niejednokrotnie katolików), trzeba zdawać sobie sprawę, że one ze wstrzemięźliwością będą miały problem ogromny! Jedynie o. Zajączkowski i Piekarowie zdawali się w rozmowach zauważać, że jest to kwestia, nad którą należałoby się pochylić. Bardzo mi się podobają twórcze rozwiązania Piekarów:) Rozmówcy Marcinkowskich to także w większości wieloletni nauczyciele metody – zastanawiam się, czy przypadkiem nie przyzwyczaili się do tego, że o NPR trzeba walczyć, a więc mówić dobrze. Nawet kiedy autorzy pytają (dość ogólnie) o trudności (głównie – jak rozmówcy przeżywali okres poporodowy), wielu z nich odpowiada, że było owszem trudno, ale jednak pięknie. I czytelnik wcale nie jest przekonany, że to jest możliwe.

Książka na pewno jest dobra i potrzebna. Wyobrażam sobie, że autorzy w kolejnej publikacji pójdą dalej! Że dotkną trudności w NPR, że dadzą konkretne rady, jak przeżywać czas oczekiwania na małżonka, jak radzić sobie z (poantykoncepcyjnym) lękiem przed dzieckiem, że rozwiną wątek współpracy z Bogiem w tej kwestii powoływania nowego życia albo że pokażą, iż nie o skuteczność tu chodzi przede wszystkim, ale o pełnienie woli Bożej (która dla każdego małżeństwa jest inna), że dadzą głos wielodzietnym małżeństwom, które stosują NPR (bez żelaznego trzymania się zasad).

Monika Moryń

Katarzyna i Mariusz Macinkowscy NPR jest O.K.!, Kraków 2012

1 komentarz
  • Pink
    Pink Zgadzam się :) Npr jest ok :) Obecnie korzystam z Cycloestu - komputerka cyklu, ale książkę również przeczytałam. Jest bardzo pomocna
    28 stycznia 2013
1 komentarz
Mobile Analytics